Kobiety w moim życiu Gustaw Lutkiewicz

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
Jedne są tak sentymentalne
Że musisz je na czułe słowa brać
Na obietnice nierealne
Przed każdą trzeba grać
Komedię inną

Bo inne lubią, gdy zazdrościsz
Gdy śledzisz je i zimny jesteś drań
Potem jest parę chwil wolności
Potem poznajesz inną z pań

Kobiety w moim życiu zliczy któż?
Niewinne, doświadczone, dobre, złe
W przystaniach cichych i wśród wielkich burz
Coś zaczynało, coś kończyło się

Panował mi łaskawie książę walc
I rządził niespokojnie charleston
Karnawał, setny może z rzędu bal
I szmer dokoła, szmer: "To właśnie on!"

I każda była pierwsza i każdej się zdawało
Że tylko dla niej wiersze, że tylko dla niej szept
I słowa wciąż te same i słów tych wciąż za mało
I lęki, i milczenia w ich pierwszym tête-à-tête

Kwiatowe corso czy wytworny raut
Codziennie smoking, co dzień karta win
Ten świat, co miał niepowtarzalny kształt
I tyle wrażeń w nim

Panował mi łaskawie książę walc
I rządził niespokojnie charleston
Karnawał, setny może z rzędu bal
I szmer dokoła, szmer: "To właśnie on!"

Kobiety w moim życiu zliczy któż?
Kto powie, jak wygląda karta win?
To dawny świat, dziś nie ma wielkich burz
Pozostał tylko spleen



Rate this interpretation
anonim