Szczęśliwy los Zbigniew Kurtycz

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Tak już jest na świecie, tak się dziwnie plecie,
że gdy nie przeczuwasz nic a nic,
w chwili najzwyklejszej nagle spotkasz szczęście
i zaczynasz inaczej żyć.

Szczęśliwy los zesłał mi ciebie,
w zwyczajny dzień, gdy padał deszcz.
Zjawiłaś się jak słońca blask na niebie,
rój szarych trosk pierzchnął jak niedobry sen.

Szczęśliwy los zesłał mi ciebie
z nieznanych stron, nieznanych dróg.
I odtąd już będziemy iść obok siebie,
będzie nas promień szczęścia wiódł.

Teraz wciąż się dziwię, jakże to możliwe,
jak ja mogłem sam tak długo żyć.
Bo nim cię spotkałem, życie było szare,
monotonnie płynęły dni.

Szczęśliwy los, zesłał mi ciebie,
w zwyczajny dzień, gdy padał deszcz.
Zjawiłaś się jak słońca blask na niebie,
rój szarych trosk, pierzchnął jak niedobry sen.

Szczęśliwy los, zesłał mi ciebie
z nieznanych stron, nieznanych dróg.
I odtąd już będziemy iść obok siebie,
będzie nas promień szczęścia wiódł.

Szczęśliwy los, zesłał mi ciebie
z nieznanych stron, nieznanych dróg.
I odtąd już będziemy iść obok siebie,
będzie nas promień szczęścia wiódł.




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim