Obława na wilki Waldemar Bajak

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
Gnam co tchu brakuje mi siły
Wczoraj też dzisiaj też gonią mnie
Myśliwi mnie i psy otoczyły
Wieję więc w przód co sił byle gdzie

Dubeltówki grzmią - ja w ostrym biegu
Tam myśliwi depczą śniegu biel
Wywracają na wilki na śniegu
Przekształciwszy się wpierw w żywy cel

Idzie obława na wilki idzie obława
Giną szczenięta a myśliwym nie drga brew
Psy i myśliwi przeciw nam to krwawa sprawa
Chorągwie są czerwone jak na śniegu krew

Nie jest równa ta walka z wilkami
Człowiek ciepłą ma dłoń choć trwa mróz
Ogrodziwszy nam wolność flagami
Zabijają nas - to taki mus

Wilk naruszyć tradycji nie umie
Widać tu przeznaczenia nasz znak
Ssąc wilczycę w beztroskiej zadumie
Wessaliśmy: nie przekraczaj flag!

Idzie obława na wilki idzie obława
Giną szczenięta a myśliwym nie drga brew
Psy i myśliwi przeciw nam to krwawa sprawa
Chorągwie są czerwone jak na śniegu krew

Nasze nogi i szczęki są w szale
Czemu to herszcie trafia nas szlag?
Zatrwożeni biegniemy po strzale
Nie próbując przekroczyć tych flag

Nie powinien wilk robić inaczej
Oto kończy się tutaj nasz czas
Który nam przeznaczony był raczej
Ja nie wierzę i nogi za pas

Idzie obława na wilki idzie obława
Giną szczenięta a myśliwym nie drga brew
Psy i myśliwi przeciw nam to krwawa sprawa
Chorągwie są czerwone jak na śniegu krew

I tak w dal za chorągwie te gnałem
Bo choć zakaz - to ja wolę żyć
I tam z tyłu w radości słyszałem
Ludzki lament - ich strach zaczął szyć

Gnam co tchu brakuje mi siły
Jednak dziś to nie wczoraj - gnam sam
Myśliwi mnie i psy otoczyły
Lecz uciekłem i wolność swą mam

Idzie obława na wilki idzie obława
Giną szczenięta a myśliwym nie drga brew
Psy i myśliwi przeciw nam to krwawa sprawa
Chorągwie są czerwone jak na śniegu krew



Rate this interpretation
anonim