Boss rosyjskiej mafii Waldemar Bajak

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
    1 rating
Mam ciało bardziej prężne od atlety
Przy sobie noszę wciąż dwa pistolety
Panienki pragną mnie każdego dnia
Bo szefem ruskiej mafii jestem ja

Dolarów rubli mam ja od cholery
Mam władzę jak Obama razy cztery
Każdemu przy mnie jeży się wciąż włos
Ode mnie dziś zależy jego los

Nie każdy potrafi
Być w rosyjskiej mafii
I nie każdego umysł na to stać
Bo mocna psychika
Jak słuch u muzyka
Niewielu ludziom bóg je może dać

Skórzaną kurtkę noszę za dolary
Za milion rubli czarne okulary
Armani szyje dla mnie wciąż co dnia
Bo szefem ruskiej mafii jestem ja

Miliardy funtów dałem za swe chaty
Bo jestem obrzydliwie wręcz bogaty
I każdy na mnie mówi balszoj boss
Ode mnie dziś zależy wszystkich los

Nie każdy potrafi
Być w rosyjskiej mafii
I nie każdego umysł na to stać
Bo mocna psychika
Jak słuch u muzyka
Niewielu ludziom bóg je może dać

Mam sygnet z Moskwy z czerwonego złota
Pracuje dla mnie z rządu wsia hołota
Prezydent na mnie lewą forsę da
Bo szefem ruskiej mafii jestem ja

Ja oficjalnie gram na fortepianie
I śpiewam piję w krąg podrywam panie
Lecz pieniądz mam za rozkaz strzał lub cios
Ode mnie dziś zależy wszystkich los

Nie każdy potrafi
Być w rosyjskiej mafii
I nie każdego umysł na to stać
Bo mocna psychika
Jak słuch u muzyka
Niewielu ludziom bóg je może dać

Do szkoły zawsze w kratkę ja chodziłem
W kieszeni miałem nóż i innych biłem
Najlepszym stopniem w szkole było dwa
A dzisiaj szefem mafii jestem ja

Lecz szkoła się nie liczy ani klasa
Zaś liczy się zaradność oraz kasa
Przyjaciół szanuj wrogów pchaj na stos
Tak było a dziś dzierżę wszystkich los

Nie każdy potrafi
Być w rosyjskiej mafii
I nie każdego umysł na to stać
Bo mocna psychika
Jak słuch u muzyka
Niewielu ludziom bóg je może dać

Ktoś głupi niech tam w demokrację wierzy
Dziś światem rządzą dranie i gangsterzy
I prawo jest dla biednych głupich Am
Nie dla mnie szefem mafii jestem ja

Przyjaciel mój to Putin wróg Obamy
Więc z mafią Amerykę rozkradamy
Ten kryzys to był dla nich pstryczek w nos
Niech spłata figla demokratom los

Nie każdy potrafi
Być w rosyjskiej mafii
I nie każdego umysł na to stać
Bo mocna psychika
Jak słuch u muzyka
Niewielu ludziom bóg je może dać

Tym światem rządzę ja i przyjaciele
A zyskiem to się z każdym co dzień dzielę
Bo honor przyjaźń i rodzina ma
To kodeks mafii w której rządzę ja

I morał każdy z was umysłem łowi
Nie wolno dać się złamać systemowi
Bo każdy ma w swym życiu jakiś głos
Omijaj prawo i kuj własny los

Nie każdy potrafi
Być w rosyjskiej mafii
I nie każdego umysł na to stać
Bo mocna psychika
Jak słuch u muzyka
Niewielu ludziom bóg je może dać



Rate this interpretation
Rating of readers: Weak 1 vote
anonim