Bezcenny Skarb Legion Twierdzy Wrocław

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Tak wiele zdrady odczuwasz wciąż,
Chcąc bronić prawdy na drodze swej
Miałeś przyjaciół, gdzie dzisiaj są?
W plugawym fałszu na samym dnie.
Kiedyś mówili, że będą trwać,
Patrzyłeś w oczy ufając znów
Wkrótce z pamięci rozgoni czas,
Cichnące dźwięki ich marnych słów.

Popatrz bracie, bo idzie serce Twe,
Usłysz wołanie, pierwotny zew
Zaczerpnij dłonią z poświaty gwiazd,
Dosięgnij wierność, bezcenny skarb.
Szlachetny klejnot w Twym sercu tkwi,
To Twoja wierność, błyszczy jak diamenty
Chwała temu na wieczny czas,
Co twardym czyni każdego z nas.

Dlaczego musisz wiecznie iść sam,
Tak często myślisz gdzie będzie kres,
Czy spotkasz ludzi, którzy chcą znać
Życie w godności walcząc o krew?
Dlaczego w Twoim sercu tkwi to coś,
Co pali ogniem, każe wciąż iść,
Gardzić spokojem, gdy wzywa głos,
By w każdej z wojen myśl przekuć w czyn.

Popatrz bracie, bo idzie serce Twe,
Usłysz wołanie, pierwotny zew
Zaczerpnij dłonią z poświaty gwiazd,
Dosięgnij wierność, bezcenny skarb.
Szlachetny klejnot w Twym sercu tkwi,
To Twoja wierność, błyszczy jak diamenty
Chwała temu na wieczny czas,
Co twardym czyni każdego z nas.

Lecz Twoją drogę i ślady stóp,
Ktoś w końcu znajdzie,czysty jak Ty.
I w środku nocy zbudzi ze snu,
Własne tęsknoty wyjąc jak wilk. /x2

To czysty honor i duma Twa,
Dawały przodkom zwycięstwa herb,
By tam w czeluściach duszy do cna,
Z żaru odwagi wydobyć miecz.
Ci którzy włożą łańcuch na kark,
Tylko pełzają bez wiary w sens,
Chcą lizać łapy, by spoza krat,
Szargać ochłapy jak ślepy pies.

Lecz Twoją drogę i ślady stóp,
Ktoś w końcu znajdzie,czysty jak Ty.
I w środku nocy zbudzi ze snu,
Własne tęsknoty wyjąc jak wilk. /x2

Tak żyją wszyscy, których już znasz,
Ich marny wyścig wygrywa szczur,
Który po trupach dąży by trwać,
A podła zdrada to nędzny wzór. /x2

To czysty honor i duma Twa,
Dawały przodkom zwycięstwa herb,
By tam w czeluściach duszy do cna,
Z żaru odwagi wydobyć miecz.
Ci którzy włożą łańcuch na kark,
Tylko pełzają bez wiary w sens,
Chcą lizać łapy, by spoza krat,
Szargać ochłapy jak ślepy pies.

Lecz Twoją drogę i ślady stóp,
Ktoś w końcu znajdzie,czysty jak Ty.
I w środku nocy zbudzi ze snu,
Własne tęsknoty wyjąc jak wilk. /x2




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim