Zapałka Po słowie

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Mam tu zapałkę z Dziedzic-Czechowic,
By wreszcie dorównać tym co mnie kopali,
Co miłości chcieli, sercem mnie kochali,
Uczyli o pięknie, uczuć nie poznali,
Codzienności plamy pięknem nazywali,
Ludzie ich kochali, sobą pogardzali,
A ja chce być taki by mnie podziwiali
A me stare karty niech zapałka spali!

Spłoń me przekleństwo zwyciężę wszystkie waśnie
Ojcowskich ziemi plugawy chwaście!
Na prochu kart tych symbol mojej wielkości
Moja wieża Babel ze świata próżności...

Patrzę z twych oczu w nocy ciemności,
Szybkie mrugnięcie oka wieczności...

Z osłoną nocy nie swoje więc zabrać,
Nieszczęściu z boku należy pomagać.
Fałszywym czynem w niesłusznej sprawie
Słowa me jadem a sen na jawie
Na samo dno droga wskazana -
Miejsce gdzie wolność nieść na cmentarze.
Od dziś są moje dzieła twych rąk,
Historia często zatacza krąg.

Z okna na dole drzewa znikome,
Na wschodzie słońce znowu czerwone;
Czyjś most spaliłem, świat zagubiony,
Tok myśli inny, jednak znów czerwony...

Wlewam truciznę do własnych ujęć,
Skapitulować też trzeba umieć...




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim

Most popular songs Po słowie