Mentalne Zbrodnie Po słowie

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Znowu dzisiaj wracam w tamto miejsce myślami,
Tam gdzie z każdej strony mowa jest o błędzie.
Uciekam w cisze -- uczuć nie wyrazi się słowami.
Nikt! Nikt mych myśli nie zdobędzie!

Usłyszałem twój głos, szept twój usłyszałem
Gdzieś po środku nocy błądzący w ciemności,
Az do świtu w całym domu cię szukałem,
Że to moje słowa w końcu zrozumiałem...

Mentalny uścisk, granica mentalna,
Złamany maszt, udręka moralna.
Ja też w ziemi jestem, już po pas mnie nie ma;
Przykre słowa? Przykre! Lecz rękami dwiema
Ciągle jeszcze chwytam co nade mną rośnie.
To już koniec zimy, jednak nie przedwiośnie...

Więdnie kwiat wśród pięknych traw,
Już nie mogę zmienić barw.
I Księżyca wciąż ubywa.
Nocka ciemna lecz prawdziwa...




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim

Most popular songs Po słowie