Nie śpij [gościnnie Dżejpa Wariat, prod.Tony] & BJN Jagła

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Bo macie sen, każdy was chce być raperem,
a na bicie jest już gorzej co dopiero z progresem
Każdy z was przed kawałkiem zaznacza ze to będzie hit
a tak na prawdę macie w dupie teksty jak i dalszy bit
mam dość rapu opartego na kłamstwach
bądź podtekstu w wersach które brzmią jak prowokacja,
przekazu? Zero sensu i składni również a to
oni maja czelność mówić ze jestem durniem
ja mam dusze, te sample płyną w moim krwioobiegu
wiec dalej mów ze się sprzedałem dołącz do ich szeregów,
kładę nacisk na treść w wersach mych abyś słuchając tego czerpał radość chwil.
A me marzenia? Skończyły się z chwilą wydania krążka
może mam jeszcze jedno chciałbym tutaj pozostać
każdy z was może tłumaczyć mi że macie polot
ale słuch i zdrowy rozsadek u mnie górę biorą.


Każdy marzy o majkach scenach bitach
ja tez marzyłem dzisiaj mogę po nawijać
to nie ten klimat, chyba ze masz dobry gust
to trzyma w napięciu słuchacza który ma mózg.
Dla hejterów to ja klasyczne lachy kładę,
i na tych co zamiast zajawki maja ADHD.
Po podwórku pchają ładę , chuj na to kładę i jadę
kocham przebywać z rapem, a Ty się kochaj z bratem.
Teraz klawiatura robi za pióra wordpad za papier taa,
a chmury dymu tu coraz zadziej wypuszcza blant,
co drugi chce być raperem i robić hajsy na cel
tylko nie zawsze rap i hajs idą w parze,
każdy miał sen o tym jak mu spełniały się marzenia
każdy to wie ze tych spełnionych nigdy nie ma
nie chce robić tego co wam się chce, marzyciele
bo wy nic nie tracicie a rap wiele…


Nie wiem czy mogę robić ten rap
Nie wiem czy w ogóle możesz mnie znać to fakt
Że możesz znać mnie lepiej niż ja sam
To pakt który zawarliśmy wśród 4 ścian.. /x2


Wasz sen skończył się szybciej niż się zaczął
Wena odejdzie szybciej niż prawdziwa scena
Każdy chciałby tutaj złotej płyty teraz
Nie zasługując nawet na miano podziemia..
To żałosne drogie auta na teledyskach
Nie tego właśnie uczono mnie przy pierwszych nagrywkach
I mimo że mam 8nastke na karku dopiero
To wiem że są wartości wciąż nie dbając o pieniądz
Pytasz co u mnie? Zajawka na rap jest taka sama
Jak 2 lata temu wciąż z tą płytą w planach
Jak 2 lata temu jestem kotem i się uczę
I wciąż popełniam błędy właśnie na nich się uczę
Wiec już z tym nie skończę jak suche gwiazdki sezonu
Chcąc wyrywać dupy chcieli być mistrzami hardcoru
Jak do czegoś się zabieram to robię to dobrze
Nie szanuje tych co moją ksywką wycierają mordę.


Ci co się tam ze mnie śmiali
Powinni siedzieć cicho no bo nic nie wydali
Najchętniej by się dissowali,
Rzucając w moją stronę podtekstami czaisz??
Mój stosunek do sceny jest analny
Łatwiej pić świrować ładować łatwe panny
Trudniej żyć rymować tagować je legalnie
Kultywować zajawkę rozwijając interakcje
By pierdolnąć stylem na kwadracie
Wprawdzie nie koniecznie zalewając Polskę
Jak niektórzy co pływają z gównem na tratwie
Jakby w ’97 wciąż tkwili na Odrze
Przestarzali niczym werble wu-tangu
Jak chodzi o oldschool to wole kupić winyl
W antykwariacie za kilka drobniaków
I nie mogę się za to winić człowieku


Nie wiem czy mogę robić ten rap
Nie wiem czy w ogóle możesz mnie znać to fakt
Że możesz znać mnie lepiej niż ja sam
To pakt który zawarliśmy wśród 4 ścian.. /x2




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim