Raz, dwa, trzy Totalna Porażka w Trasie

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Raz, dwa, trzy - kto mi się śni?
Mój przyszły mąż to jest Cody wciąż!

Cztery, pięć, sześć - chcę was zjeść!
Nie mogę chwili bez Cody'ego znieść!

Siedem, osiem, dziewięć - co robić? Nie wiem.
Widzę Cody'ego i jestem w niebie!

Dziesięć, jedenaście - rymu nie ma właśnie.

Od Cody'ego precz! On! Mój! Jest!




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim