Filip i Leopold Tadeusz Woźniak

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Idą, trzymając się za ręce
Filip z Leopoldem
Filip z Leopoldem
Leopold z Filipem

Idą, ciepło czując w palcach
Patrzą dookoła
Filip z Leopoldem
Leopold z Filipem

Wokół nich tłum rozpostarty
Nie widzi ich wcale
Tylko swoje graty
Kupione na raty

A Filip z Leopoldem
Mijają ten świat
Filip z Leopoldem
Leopold z Filipem

Jakby on ich mijał
Przez ich mało lat
Filip z Leopoldem
Leopold z Filipem

Pod nimi idą cienie
Obok inne cienie
Ściskają torby
Za rogiem czeka bryka
Głowy odwrócone
Nie chcą się do siebie zbliżać

Filip mówi bez emfazy
Bo mówił już to wiele razy:
"Lubię cię, mały
Lubię cię, mały"

A świat dalej szedł powoli
Świat pachniał i dźwięczał
"Ja też cię lubię" -
Leopold powiedział

I szli dalej do wielkiego świata
A tu buty duże i ptak co lata
Obcasy wysokie i okulary złote
I zapach bzu, co rośnie za płotem

Oderwał się Filip od świata
Spojrzał na Leopolda:
"I o to chodzi
I o to chodzi"

Powiedział Filip, nie myśląc
Że to coś oznacza
I o to chodzi
I o to chodzi




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim