Alleluja Leonard Cohen

TGajemny akord Emkiedyś brzmiał
Pan Gcieszył się gdy EmDawid grał
ACle muzyki dDziś tak nikt nie GczujDe
GKwarta i kwinta Ctak to Dszło
Raz Emwyżej w dur, raz Cniżej w moll
NieszDczęsny król Bmożył AllEmeluja

AlleCluja,
AlleEmluja,
AlleCluja,
AlleGluDjaG 

NGa wiarę nic nie cEmhciałeś brać
Lecz Gsprawił to księEmżyca blask
Że Cpiękność jej na Dzawsze Cię poGbiłaD 
GKuchenne krzesło Ctronem Dtwym
OstrEmzygła cię, już niCe masz sił
A z gDardła Ci wyBmdarła AlEmleluja

AlleCluja,
AlleEmluja,
AlleCluja,
AlleluGjaD  G 

DGlaczego mi zaEmrzucasz wciąż,
żGe nadaremno wEmzywam Go
Ja Cprzecież nawet nDie znam Go z GimieDnia
GJest w każdym słowie śCwiatła Dbłysk
NiewEmażne, czy usCłyszysz dziś
najśwDiętsze, czy niecBmzyste: allelEmuja!

AlleCluja, |
AlleEmluja,           |
AlleCluja,           |[x2]  
AlleluGjaD  G          |

Rate this interpretation
Rating of readers: Average 2164 votes
anonim