Nienawidzę KtośZwanyMną

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Jak każdy człowiek czegoś nienawidzę,
coś mnie wkurwia, z czegoś szydzę,
jest kilka rzeczy, których formalnie się wstydzę,
zwyczajnie się brzydzę i będę szczery,
po prostu nienawidzę dwulicowych skurwysynów,
pierdole te sprzedajne ściery, zero bariery,
gdy brat wyjebie się na brata, psy szczekają,
a to ponoć Bóg Nas sądzi, więc jebać sądy, jebać kata,
rządowa mafia się nie u koryta, ręka rękę myje,
wiem jakie jest, prawda w oczy kole,
politycy i te całe ich przedszkole,
mówię to co myślę, co mi się podoba, a co pierdole,
chłopaku musisz mieć silną wolę,
dziewczyno Ty też trzymaj fason,
nie zarabiaj dupą, bo nie kasą
pokażesz jaka jesteś, wiec prowadź się z klasą,
nie idź za masą, zajmuj się swym rozumem,
bo dobrą minę do złej gry jak każdy robić umiem.
Pamiętaj nienawidzę kiedy ktoś gada mi za plecami,
nienawidzę jak stary dziad bawi się z dzieciakami,
takiemu łeb pod topór, potem w kukurydzę,
uważaj pedofilu takimi się brzydzę.

Nienawidzę tych (nienawidzę), co niby mnie znają (co niby znają),
sieją ferment gdy (sieją ferment), gdy moi się bawią (gdy się bawią)
Nienawidzę tych (nienawidzę), co niby Nas znają (co niby znają),
ich opinie My (ich opinie) My spuszczamy na dno (taaa).

Nadchodzi podmuch, zaprawiony nienawiścią,
nienawidzę się z frajerstwem, nienawidzę się z policją,
tak wyszło, wybrałem właśnie taki przedział,
"zawsze trzeba wybaczać", co za chuj tak powiedział..?
Nienawidzę się za wczoraj, bo przesadziłem w szyje,
widocznie chciałem zapomnieć, a może powspominać,
to wina niczyja, sam sobie winien, nie osądzaj,
nienawidzę tych co wyroki wypisują w sądach,
jebać lamusów, co kreują od dzieciaków pęsiwo,
zabrakło jaj, żeby kombinować, iść na żywioł,
się w supermentuj, plotek różnych ras pierdole,
czas pokaże komu zabraknie tchu i przyjdzie polec,
każdy wers jak kwiat betonu, każdy ma kolec,
bo wiem co będzie nawet jeśli musi boleć (nieee),
twardy grunt, gruby beton, nie stołek,
nienawidzę, nie zamierzam znowu pchać się w dołek.

Nienawidzę tych (nienawidzę), co niby mnie znają (co niby znają),
sieją ferment gdy (sieją ferment), gdy moi się bawią (gdy się bawią)
Nienawidzę tych (nienawidzę), co niby Nas znają (co niby znają),
ich opinie My (ich opinie) My spuszczamy na dno (taaa).

Nienawidzę, jestem tutaj tylko po to, żeby mówić, że nie jeden jest tu ciotą,
nienawidzę, jestem tutaj tylko po to, żeby mówić, że nie jedna jest wywłoką,
nienawidzę, jestem tutaj tylko żeby pewnym gnidą powybijać wszystkie zęby,
nienawidzę, jestem tutaj tylko żeby porozdzielać dobre ziarno od złej plewy,
nienawidzę, jestem dla Ciebie nikt, jak Odyseusz Cyklopa oślepię Cie w mig,
nienawidzę, trzeba mówić o tym ciągle, o złym świecie, no i systemowym żądle,
nienawidzę, jesteś dla mnie niewygodny, bo chcesz być modny, a we łbie tylko podryw,
nienawidzę tego burdelu na Wiejskiej, niech prawdziwi patrioci zaorają to miejsce,
nienawidzę, zero tolerancji dla nich, dobrzy ludzie przez te gnidy są przegrani,
nienawidzę (nieee) tego co się stało z Polską, z dumą i troską zawalczmy o polskość Ej!!

Nienawidzę tych (nienawidzę), co niby mnie znają (co niby znają),
sieją ferment gdy (sieją ferment), gdy moi się bawią (gdy się bawią)
Nienawidzę tych (nienawidzę), co niby Nas znają (co niby znają),
ich opinie My (ich opinie) My spuszczamy na dno (taaa).




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim