Caballero Jolanta Kubicka

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
Señora Blanca z Madrytu
Jest w pełni pełni rozkwitu
A jednak okropne ma zmartwienie
I to zmartwienie gnębi ją szalenie
Nie może jeść ni spać
Ni na gitarze grać
Do córki mówi: O Anno
Tyś ciągle jest panną
Choć dawno powinnaś być mężatką
A przecież buzię miłą masz i gładką
Więc chyba ktoś pojawi się
I weźmie cię

Do domu wkroczy, zdejmując swe sombrero
Caballero! Caballero!
Z ukłonem szepnie wytwornie:
Yo quiero
Caballero! Caballero!
A potem doda czule:
O, urocza donno
Czy zechcesz być mi skłonną
I pokochać mnie?
I znów się skłoni uroczy caballero
I córeczce oświadczy się

Caballero! Caballero!
Caballero! Caballero!
A potem doda czule:
O, urocza donno
Czy zechcesz być mi skłonną
I pokochać mnie?
I znów się skłoni uroczy caballero
I córeczce oświadczy się

Señora Blanca z Madrytu
Jest w pełni zachwytu
Aż wokół sąsiadki zazdrościły
Bo zjawił się uroczy ktoś i miły
I widać było, że
W zamiarach zjawił się
Co dzień przychodził z kwiatami
I chodził z paniami
Na lody do sklepu narożnego
Aż zdecydował się i dnia pewnego
Pomyślał: Kocham ją
Więc na odwagę wziął

Do domu wkroczył, zdejmując swe sombrero
Caballero! Caballero!
Z ukłonem szepnął wytwornie:
Yo quiero
Caballero! Caballero!
A potem dodał czule: O, urocza donno
Czy zechcesz być mi skłonną
I pokochać mnie?
I znów się skłonił uroczy caballero
I... mamusi oświadczył się

Caballero! Caballero!
Caballero! Caballero!
A potem dodał czule: O, urocza donno
Czy zechcesz być mi skłonną
I pokochać mnie?
I znów się skłonił uroczy caballero
I... mamusi oświadczył się



Rate this interpretation
anonim