Jesienna miłość Iza Kowalewska

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
Chciałabym zapisać liści pół miliona
gdy jesienią dusze tracą tu
niech te małe żagle zbierze wiatr,
by z gałęzi każdy upaść chciał
dokładnie na twą dłoń, na twą brew, na twą skroń - cząstką mnie

Choć… wiem, korzystam z sytuacji złej,
gdy resztką sił liść ostatnią dłonią trzyma się
gdy ja, by spadł, chcę, gdy ja, tak mu, życzę źle,
żeby leciał jak najdalej mógł,
mój list, by z milionem braci,
wzdłuż twych dróg
opadał na twą dłoń, na twą brew, na twą skroń - cząstką mnie…

Każdy liść ubarwi Ciebie gdy,
zamyślony idziesz, smutno Ci,
moja miłość jest jak tęczy deszcz,
w każdym liściu jeden kolor źle
dokładnie na twą dłoń, na twą brew, na twą skroń - cząstką mnie.

Gdybyś zechciał liści pozbyć się
Musiałbyś przeczytać każdą treść
Nim zwiędnie w nich tekst
Nim skryje puch, zima zje
Jeśli jesień zamaskuje mróz - znasz mnie
płatki śniegu przemaluję w róż
niech lecą na twą dłoń - ciepłe - na twą brew, na twą skroń, ciągle, cząstką mnie…

płatki śniegu przemaluję w róż
niech lecą na twą dłoń - ciepłe - na twą brew, na twą skroń, ciągle, cząstką mnie…



Rate this interpretation
anonim