Jak wosk Iza Kowalewska

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
Gdy kiedyś zapukamy do złotych nieba bram,
Otworzą nam zwodzony most.
Najpierw im wygarniemy jak wielki byłby to
Ten świat gdzie trzeba było grać.

To teatr lalek a my w nim
Bomy się otworzyć drzwi,
I ciepła, bo nasz korpus jest jak wosk
Z Madame Tussauds

Na pięcie obrócimy nasz postrealny kształt
Pójdziemy tam, gdzie kusi skwar,
Bo między pocałunkiem a zimną zupą dnia
Było nam chłodno pośród was.

To teatr lalek a my w nim
Bomy się otworzyć drzwi
I ciepła, bo nas korpus jest jak wosk
Z Madame Tussauds

Gdy kiedyś zapukamy do złotych nieba bram,
Chcę byś zapłonął chociaż tam,
Bo w całym naszym życiu na zimno brałeś mnie,
Gorąco całowałam ja.

W tym kukiełkowym świecie, gdzie jeden występ masz,
Nie wyjdziesz poza brzegi ram.
Lecz możesz innej lalce trochę miłości dać
Choć raz! Choć raz!

To teatr lalek a my w nim
Bomy się otworzyć drzwi
I ciepła, bo nasz korpus jest jak wosk
Z Madame Tussauds



Rate this interpretation
anonim