Milcz albo kłam Andrzej Żarnecki

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Co przyniesie nam zakręt ulicy,
czym powita nas brama i próg,
czyje ręce w swe dłonie pochwycisz,
czyje usta przytulisz do ust?
W którym oknie pojawi się Julia,
które niebo ci padnie do rąk,
co jak bańka rozpryśnie się złudna,
jaki patyk przemieni się w pąk?

Powiedz, powiedz, niech rzeczy się dzieją,
nadziejo, o nadziejo!
Powiedz, wyznaj, co zdarzy się nam,
jeśli dobre.
Gdy złe - milcz albo kłam!
Gdy złe - milcz albo kłam!

Która prawda okaże się prawdą,
które dobro okaże się złem,
gdy złudzenia jak łuski opadną
a brawura przemieni się w lęk?
W jakim miejscu gwałtownie staniemy,
nieświadomi czynów i słów,
zawsze trochę za bardzo zdziwieni,
zawsze trochę liczący na cud?

Powiedz, powiedz, niech rzeczy się dzieją,
Nadziejo, o nadziejo!
Powiedz, wyznaj, co zdarzy się nam,
Jeśli dobre.
Gdy złe - milcz albo kłam!
Gdy złe - milcz albo kłam!




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim