Skrzydła Nadziei Paweł Mosiołek

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
W trudzie dnia przeżywam czas,a w nocy umieram,
kosmiczny szum rozprasza myśli złe.
Rozpadam się w gwiezdny pył i wciąż uciekam,
lecz ile jeszcze dane będzie mi...?


Nie ważne już,są dla mnie te dni,które minęły,
jak błysk,jak trzask wiosennej burzy.
Gdy patrze wstecz i wiem,że już nic się nie powtórzy,
zamykam oczy i lecę tam,gdzie chcę...


Daj skrzydła mi,nadziei skrzydła daj,
bym leciał wciąż w stronę Twą.
Zatrzymaj czas,a wzmocnij oddech swój,
to wzniosę się tam,gdzie mój dom.


Może by zacząć znów, lecz nie wiem czy warto...?
uśmiechać się,rozpalać serca żar.
Rozpocząć grę o życie swe,ale już inną kartą,
która wygraną okaże się.

Mieć wiarę w cud,kiedy jest dół i nie uciekać,
zaufać sercu,bo ono wie,
Tyle mieć sił w grze o swój byt, by nie zaniechać,
tego co cenne i dobre jest.

Daj skrzydła mi,nadziei skrzydła daj,
bym leciał wciąż w stronę Twą.
Zatrzymaj czas,a wzmocnij oddech swój,
to wzniosę się tam,gdzie mój dom.

Daj skrzydła mi,nadziei skrzydła daj,
bym leciał wciąż w stronę Twą.
Zatrzymaj czas,a wzmocnij oddech swój,
to wzniosę się tam,gdzie mój dom.

Daj skrzydła mi!




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim