Banjo Patolog Skład

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Kiermana pusta, ale znajdę na kolejkę
Pić samemu lub do lustra to beznadziejne
Widzę panienkę, ona jest całkiem spoko
Gdyby nie kultura powiedziałbym łap za mikrofon
Weź koleżanki następne, widzę, że są chętne
A niektóre lansują się na gwiazdy porno
Są twoje gdy masz pieniądze tak sądzę
Że wyrwiesz je na tekst chcę być twoim alfonsem
Mała się postaraj jestem wybredny strasznie
Uważaj co robisz ostrożnie z makijażem
Ostrożnie z bluzką podczas upojnych zabaw
Co będzie jak starzy się dowiedzą co ty wyrabiasz
Sexy girl to twój czas nadszedł
Jak dla mnie możecie być bardziej odważne
Zaczynać temat bez zbędnych debat
Przecież wiecie, że tak trzeba

Blanty palę, wjeżdżam na balet
Tłok tu taki, obijam się o dupę sraki
Do jednej podbijam i kręcę na kija
Jedna już ugodowa robi mi loda
Po załatwieniu sprawy kręcę inne dla zabawy
Jesteś urocza, użycz mi krocza
Jaka pajęczyna, kto cię ostatnio dymał
Lecę pod barek tam czeka dupek parę
Praga ma dzielnica to dziwek okolica

Jest ten klub i ja jestem tu na miejscu
Ze mną parę dup pięknych jak miss uniwersu
Mój harem, wow, moje małe

Każda talent ma w temacie balet
Tylko spójrz na sale jak te niunie tańczą
Dawaj chodź pod barek tu leje się alko
Pij i baw się zamulać niewarto
Tańczcie, tańczcie zacznijmy maraton
Skąpe ciuchy lato to lubię
Mama powiedziała by ci dziecko weź się ubierz
A ja mówię chodź ze mną na domówę
Wiem, że masz chęć sprawdzić jak bawi się Targówek
[tylko tekstyhh.pl]
To przekozackie banjo, przecież ty nas dobrze znasz
Do tego mnóstwo alko, bo to jest Patolog Skład
Leje tylko czystą w gardło ziomker każdy tutaj z nas
Dodaj jeszcze dupę ładną no i masz

Wjazd na balet z IPT fajnych dup obcinka
Najpierw pije wódy setę potem robią mi drinka
Trzeba znaleźć kobietę, jest tu kilka sztuk
Rzucam okiem po parkiecie ruda, czarna lub ta blond
I tu haa na mnie patrzy znów
Zajebista od twarzy do samych nóg
Obserwuję teraz jej każdy ruch
Wije dupą cud, właśnie tak rób, tak rób

Kurwy, dziwki, szlaufy, szmaty, rury, świnie, pindy
Lambady i maniury chcę wam zajrzeć dziś do dziury
Więc zdejmujcie majtasy, wyglądacie jak kurwy z trasy

Takie czasy, mówi Mc Mokasyn
Zaraz wam przeoram pizdy, szukam
samych crazy dzyndzli
Więc przychodźcie do mnie i zdejmujcie spodnie
Wypinajcie dupy, pokazujcie cyce
W tym temacie na was liczę

Wjazd na banjo to nie darmowe
ranczo
Całkiem sympatyczne biusty, ale w bani tampon pusty
W chuj jest osób, imprezka całkiem spora
Tak, tak, tak, to jest właśnie ta pora
Zaraz wyrwę se cipeczkę, będzie really crazy wreszcie
Szybka bajerka, koksik, dropsik, za minutę będzie spoksik
Już czuję, że nie wyrobię, no i cię biorę w swój seksowie
Krótka piłka, szamiesz gringo, bez sprzeciwu dawaj dziwko
Pięć minut później jest u ciebie luźniej
Liżesz faję, w męskim przedziale robisz doskonale

I nie zdaje mi się wcale jak wyliżesz mi korale
Już mi styka, dzięki, basta, umyj zęby, to ta jazda
Fuck, fuck, tak, fuck, tak, fuck




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim