Temperatura wrzenia Mniej Więcej

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Życia jakby mniej w połowie
Poszatkowanie częściej w słowach brak mi jest powietrza
W butli ten dostępny jest na zawołanie
A coś mi nieustannie łeb rozpieprza, rozpieprza
Naturę taką podłą mam
Pisze i kreśli
Spadochron taki mały spraw
Zapakuj i prześlij
Z zewnątrz pozór, rozkład wnętrza
A coś mi nieustannie łeb
Rozpieprza

Kieszenie pełne wiary mam i to przekonanie
że cały świat się kurczy mój, się zmniejsza
Nie działa na mnie magnes, gdy stoję przy ścianie
Herbata się nie robi cieplejsza, cieplejsza
Naturę taką podłą mam
Tworzy i niszczy
Drabina ma dwa i dwa
Nie czuję się wyższy
Tama sobą wodę spiętrza
Herbata nie jest w żadnym z miejsc
Cieplejsza

To tylko marny detal
Jak ta zatra we mnie tkwi
A mój letarg
Nie pomaga mi
Temperatura wrzenia jeszcze do obliczenia
To tylko mały potok
Nie przejmowałbym się tym
Tu mój lekarz nie pomoże nic
Temperatura wrzenia jeszcze do obliczenia jest




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim