Albert Maki i Chłopaki

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Stoliki wolne, dziewczyny zajęte
Bar otwarty, ale drzwi zamknięte
Kto dziś zostanie ostatnim klientem
Kto dziś zostanie ostatnim klientem

Strzały mocniejsze, niż kawa Parysewie
Całe są moje połówki dla Ciebie
Kto ma lepszy sposób, by utopić smutki
Kto dziś pierwszy skoczy na główkę do Witówki

W barze gra muzyka, w domu światło gaśnie
Ta chwila nadchodzi, nadchodzi właśnie
Zaraz wyjmą z torebek te żółte cukierki
A ja znowu Cię spotkam na samym dnie butelki

Znowu wyciagniesz ręce
Znowu chwycisz za serce
znowu serce zostawię w butelce

Znowu wyciagniesz ręce
Znowu chwycisz za serce
Znowu serce zostawię w butelce

Tam, gdzie zasieg się łapie tylko ze stolika
Bywa, że telefon już na zawsze znika
Życzymy stosunkowo udanego weekendu w

Poszukiwaniu straconego zasięgu

My abonenci czasowo niedostępni
Kiedyś 20-letni, dziś już tylko piękni
O tej porze niewiele już do nas dociera
Nie wyjdziemy, aż zagrają Alberta Tylera

Nasze drogi sie rozchodzą na 4 świata strony
A ja jestem nie zmęczony, nie jestem zmęczony
Ale wracam już do żony, to światło się pali
W barze gaśnie muzyka

Jeszcze kiedyś wygram
Jeszcze kiedyś wygram
W piłkarze u Jerzyka
W piłkarze u Jerzyka




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim