Dziesięć dwa i pół Lov

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
krzyk
na dziesięć dwa i pół
to wiatr
bezczelnie rwie do ust
a w butach siedem ton
grawitacji mega skok
jakby bóg testował nowy
zestaw klątw


czy ty tez jak ja
wolisz spojrzeć sobie w twarz
gdy w oczy sypie piach
czy ty też jak ja
do przodu wolisz gnać
choć ciągle masz pod wiatr

czas
nie wyminiesz go
bo nic
nie mija tak jak on
pod skórą płonie krew
zęby z sobą gryzą się
a ty próbujesz wrzucić
siódmy bieg



Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim