1980 Koniec Świata
Lyrics and guitar chords
-
[1] Guitar chords Novice74 favorites
CMilczą jak zaklęte osDzronione szybyEmMyjemy się w śniegu Gnaszej własnej zimyCSmołą plują w niebo szDerokie kominyEmNa dalekim wschodzie ludzie żGyją wciąż na nibyCDopóki księżyc świeci doDpóty nie spadnieEmWszystko co się rodzi żyje i uGmiera nagleCOd zmierzchu do świtu oDd świtu do mrokuEmJakiś sąsiad dziś nam umarł Gnaprzeciwko w blokuCBije nam zaklęty dDzwonEmW święconej wodzie pGalce brudnych CrąkDBliżej podszedł pod Emnasz prógGZimny od śmierci duCchCWiosna już kolejna zDbiera swoje żniwaEmTrzymamy się mocniej siebie, Gby móc to wytrzymaćCDwudziestą ósmą wiosnę bDierzemy na barkiEmWypadają nam włosy oraz z Gkalendarza kartkiCNa zakrętach smutku w bDiegu tych wydarzeńEmJak mogliśmy się tak szybko pGo prostu zestarzećCKażdy tylko gorzko sDam siebie przeklinaEmZestarzałem się po cichu tGrudno to wytrzymać jestCTarzają się ptaki w Dlipcowym błękicieEmZapachniało wakacjami zGapachniało życiemCPrzeszły letnie błyskawice Dpioruny i burzeEmDiabeł Bogu się spowiada zG mym aniołem stróżemCKąpiemy się w ściekach sDwojej własnej rzekiEmSłychać tylko śmiech studentów Gz okien bibliotekiCCi po ekonomii po Dprawie i stosunkachEmNikt dziś nie pracuje po wGyuczonych kierunkachCBije nam zaklęty dDzwonEmW święconej wodzie pGalce brudnych rCąkDBliżej podszedł pod Emnasz prógGZimny od śmierci dCuchCZapalamy świece na dzDiadach i pradziadachEmZimnym kocem nas otula jGesień listopadaCCoraz bardziej wszystko to wD kręgosłup się wrzynaEmKtoś w tej chwili kończy żywotG a ktoś go zaczynaCKolędy i święta Dłamanie opłatkiemEmKogoś tylko znów zabrakło pGrzy stole przypadkiemCWracają na święta Dnasi emigranciPrz
Emylatują samoloty z Niemiec, GAnglii oraz FrancjiCWyuczono nas zachowań, JDak jeść co wypadaJa
Emk zachować się przy stole nGa obcych obiadachCTak trudno to wszystko Dokiem jest oświecićEmW tym codziennym bałaganie nGiepotrzebnych rzeczyCNiektórzy z nas żDyciem już zmęczeniEmJak staliśmy razem taGk leżymy podzieleniJ
Cedni poszli w prawo lDub zostali w miejscuD
Emrudzy całkiem w lewo inGni zaś stanęli w przejściuCCzasem tylko zerkamy Dza siebie ukradkiemI
Emto co nas bardzo boli żGyje w nas najbardziej wiemCBije nam zaklęty dDzwonEmW święconej wodzie pGalce brudnych CrąkDBliżej podszedł pod Emnasz prógGZimny od śmierci dCuch






