Pelargonie Kasia Melcher

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    3 favorites
[Tylko dęs dziś ma sęs]

Ona stała na balkonie,
podlewała pelargonie.
Niespodzianie z jej konewki
spadła kropla na marchewki.

/dam diri dam.../

Piętro niżej mieszkał on,
poruszony krzyknął doń:
Jak tam twoje pelargonie?!
Chodź, pokażę ci begonie!

/dam duri dam...
duri daj aj aj aj aj/

Pomyślała chwile dwie;
"Dzisiaj mi się nie chce, nie...
może jutro wpadnę by
dostrzec twych begonii szyk"

/dam duri daj.../

"Jutro będzie futro" - rzekł -
nie chcesz dzisiaj, spadaj więc.
Łaski bz obejdzie się;
znajdzie się taka co chcę"

/tam duri taj.../

Taki z tej historii sens:
ważny w życiu tylko dance.
Kwiatki podlej, nie martw się
potem wszystko w nosie miej.

/ta ta duri taj.../

Rate this interpretation
Rating of readers: Good 9 votes
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim