Obudź się Jarecki

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Obudź się!

Ref :

Obudź mnie,
Bo nie wiem, czy to prawdą jest, czy to tylko sen
Patrząc się w ten telewizor
Mówię sobie: Weź obudź się (x2)


[BRK] :


Gdzie jest budzik? Czemu nie dzwoni jeszcze?
Pieprzę taki sen, dookoła same leszcze
Najlepiej strzel mi w pysk i przerwij to szaleństwo
W każdym numerze słyszę jakieś dziwne podobieństwo
[obudź się]
Każdy kawałek to klon, nie ma pomysłu
Muzyka zapętliła się, zanik jednego zmysłu
Nie ważne jak brzmi,tylko jak mocno świeci
Przez kolorowe klipy, do umysłów małych dzieci
Kanały muzyczne jak wystawy sklepowe
Nie ważne, że chujowe, ważne, że nowe
To jest niezdrowe aż odbiera Ci mowę
Szkoda czasu, by zawracać tym głowę

Obudź się!

Ref :

Obudź mnie,
Bo nie wiem, czy to prawdą jest, czy to tylko sen
Patrząc się w ten telewizor
Mówię sobie: Weź obudź się (x2)


[Jarecki] :

Obudź mnie mamo, proszę uszczypnij mnie
Bo nie wiem czy to co widzę, to tylko mój zły sen
Czy to już kolejny dzień, czy jeszcze noc
Rzeczywistość przereklamowana jak tandetny spot i cios w nos
Hit na czasie prym wiedzie
Niesmaczne jak twarde dowody przy obiedzie
To piękny czas ziome, nie ma co
Już niedługo Justin Bieber w kategorii hip-hop
(Uchana?) Gucci Bandanna i Ladie K.K.
Tam gdzie jest gruby hajs , muza na margines spada
Uwaga, uwaga! To jak atak klonów
Dopadną Cię w sklepie, w pubie, na bibie i w domu

Obudź się!

Ref :

Obudź mnie,
Bo nie wiem, czy to prawdą jest, czy to tylko sen
Patrząc się w ten telewizor
Mówię sobie: Weź obudź się (x2)

Obudź się!




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim