Balladka o tych, co się za pewnie poczuli ("Balladka Mistrza Wojciecha") Halina Kunicka

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    1 rating
Wirują, wirują tysiące szprych
W wozie fortuny matuli
Ta balladka jest o tych
Co się za pewnie poczuli

Raz pewien pan w karty grał
W brydża, pokera, czy wista
I układ wspaniały miał
Lecz kart zbyt mocno nie ściskał

Wtem światło trach zgasił ktoś
Karcięta z rąk mu wyrwano
Do dzisiaj pechowy gość
Wspomina szansę przegraną

Bo wirują, wirują tysiące szprych
W wozie fortuny matuli
Ta balladka jest o tych
Co się za pewnie poczuli

I choć wspaniały był start
Nim koniec uwieńczy dzieło
Może zamienić się w marny żart
Co się tak pięknie zaczęło

Kierując w niełatwy czas
Na przykład autem czy krajem
Zapinaj pas, szanuj gaz
Gdy stromej drogi gnasz skrajem
Uważaj na śliski bruk
I nie podśpiewuj w euforii
Gdy auto mknie w szosy łuk
Gdy kraj wchodzi w zakręt historii
Bo wirują, wirują tysiące szprych
W wozie fortuny matuli
Ta balladka jest o tych
Co się za pewnie poczuli

I choć wspaniały był start
Nim koniec uwieńczy dzieło
Może zamienić się w marny żart
Co się tak pięknie zaczęło

Więc kiedy grają co świt
Ambicje twe niespożyte
Gdy idziesz na górski szczyt
Zrób sobie obóz pod szczytem

Tam przemyśl kolejny plan
I dłużej nie będę truła
Bym w tej balladce i ja
Za pewnie się nie poczuła

Bo wirują, wirują tysiące szprych
W wozie fortuny matuli
Ta balladka jest o tych
Co się za pewnie poczuli

I choć wspaniały był start
Nim koniec uwieńczy dzieło
Może zamienić się w marny żart
Co się tak pięknie zaczęło




Rate this interpretation
Rating of readers: Weak 1 vote
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim