Uwierz EL Habe

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Wiem jak to jest, stracić wiarę w życia sens,
Kiedy dookoła mówią tak, tylko Ty mówisz nie,
Marszem idź przestań biec, tyle do przeżycia jest,
Ile do stracenia, wie to ten komu życie prosto w twarz się naśmiewa,
Codzienność skrzydła podcięła, zakańczając maraton,
Przyszło zapłacić za to, bieg ku szczęściu to sztafeta,
Pomoc drugiej osoby by pierwszy z wycieńczenia niepadł,
Wiesz jak żyć nie przeliczaj na łzy niepowodzenia gdy,
Nie ma czym, zadręczać serca śnij szukaj wiary,
Życie krótkie stary śnij lecz nie prześpij życia idź,
Chociaż nie raz będą kpić i wyć, nie ma co się grzać z problemem bić,
Sobą być, nie każdy potrafi...
Kiedy fałsz rachuje kości łamiąc kręgosłup moralny,
Słowa powiedziane w złości, zostawiają w sercu ślady,
Obietnice, lewe karty, zatruwany jadem umysł,
Jak dźwięk płynący z gitary co ma tylko dwie struny,
Jak głos wrzucany do urny z wybranym imieniem,
Każdy co innego mówi, a głosuje sam na siebie,
Myśląc nikt tak nie postąpi, okłamują się wzajemnie,
Żyjąc w błędzie, na pokaz okazują sobie miłosierdzie,
Jak ksiądz po kolędzie, za drzwiami grzebie w kopercie,
Ocenia wiernego, pod pryzmatem wartości ofiary,
A gdy ktoś żyje w biedzie, to już jest bez wiary,
Mając czarne życie kolo wkłada różowe okulary,
Wszystko pod publiczkę stary,
Każdy żyje swoim tempem unikając gorzkiej prawdy

Uwierz w siebie uwierz w swoje możliwości,
Uwierz w ludzi uwierz przyjaźń, nie zapomnij,
O tych dla tych których żyjesz na tym świecie,
O tych dzięki którym Twoje życie jest piękniejsze

Zwolnij, chociaż rzeka marzeń płynie szybko,
Niech Cię nie pochłonie nie wychodź jej naprzeciwko,
Wody w usta nabrać przyszło nie raz i jeszcze przyjdzie,
Ostudź emocje, jak masz talent to sam wyjdzie,
Z Ciebie ... niezachłyśnij się w jeziorze kłamstw,
Naucz się dać coś od siebie a nie tylko to brać,
I rób to tak, jakbyś jutro miał nie ujżeć słońca,
Włóż w to serce, z majkiem od narodzin aż do końca,
Życia ... od kołyski aż po samą śmierć,
Pięknie żyj, pięknie umieraj by zapamiętano Cię,
Dzień w dzień na blokach, asfalt nogi przecierał,
Wiatr mi w oczy pluł piaskiem, kamień w bucie doskwierał,
I nieraz czułem ,że umieram, to ta chora gonitwa,
Zwolnij możesz wygrać wojnę, choć przegraną jest bitwa,
Rap jest zdrowiem jak Litwa, modlitwa ręcę ku górze,
Księżyc rzuca strugę, na spocone skronie i kałużę potu,
Wylanego przez te lata, dzisiaj jestem gotów,
Stać mnie na wiele, człowiek wyprzedza technikę,
Zmierzę równik co do milimetra daj mi linijkę,
Owinę to co pod płaszczem wydarzeń, ważne jest jedyne,
To co Cię zabija niechaj umacnia Cie w wierze sile,
Byś powiedział nie wstydziłem się niczego dzisiaj wiem to,
Co przeżyłem to moje i nikt mi nie odbierze tego




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim