Sztorm Canoe

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Przez szpary płaszcza przenika chłód
Wilgoć łaskocze szpik moich kości
O tym zakątku chyba zapomniał Bóg
Wiatr połamie wręgi jak ości

Wiatr się wzmaga pada od rana
Coś trzasnęło to zerwał się sztag
Buja nami kipiel wezbrana
Łódź ustawia się burtą do fal

Znów dogonił nas
Sztorm i z morza zmieść nas chce
Boże siłę daj
Nie opuszczaj mnie

Żagle precz ktoś krzyczy z kokpitu
Lina tnie rękę nóż linę tnie
Deszcz nie daje złapać oddechu
Ster na burt odwracamy się

Znów dogonił nas
Sztorm i z morza zmieść nas chce
Boże siłę daj
Nie opuszczaj mnie

Silnik rzęzi nierówno terkocze
Sternik trzyma ster z całej siły
Łódź powoli ustawia się dziobem
To jest znak że do domu wrócimy

Znów dogonił nas
Sztorm i z morza zmieść nas chce
Boże siłę daj
Nie opuszczaj mnie

Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim