Godność (Feat. Kliford) ARO

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
(Aro)
Mam swoją godność, wiem co to duma, co to frajerstwo
Dlatego większość gnojów, nie kuma się zemną
Bo wiedzą, że znam ich sztuczki, pierdole ich system wartości
Pierdole koks, buractwo i groszki, pierdole proszki
Nie kumam się z ćpunami, wybacz
To twój los i twoje dziury w mózgu, wiesz znikam
Nie chcę się bratać z wrogiem, mam swoje grono ziomków
Mimo że niemal każdy, próbował w życiu proszku
Wbijam, to dobre ziomki z głową na karku twardo
Nie kumam się z leszczami, bo szanuje się za bardzo
Szanuje kobiety, respektuje dobre nagrywki
Nauczyłem się kochać życie i kochać bliskich
Nie bujam się po klubach, w których jest selekcja
Szanuje się, a te lokale budzą niesmak
Pierdole lansy, wole Nike, pasaż, wódę z kubków
Niż kluby w których mają hiphopowców za głupków
Mam swoją godność, pierdole plastikowe bale
Metroseksualnych chłopców, wytapetowane lale
Ale, masz żale że jestem hipokryta ciężki
Wole klub go go, i tam de zawiniętą w bletki
A propos kibla, i palemki wsadzone w drinki
Mixtapy z filma, niż na szpilach w kabarecie pizdy

Ref.
(Aro)
Mam swoją godność, szanuje się, pierdole sztuczny blask
Nie wpadaj w trans, nie zdołają omamić nas x4

(Aro)
Nie bujam się z kurwami, choć są super sztuki
Pierdole laski które za cel mają dawać dupy, suki
W mini na parkiet, czekając na sponsorów, jebać to!
Czysta złość, bo te dziewczyny niszczą to co mają piękne
Zdeptały godność za pieniądze, jest takich kurew całe w Polsce, dają za forsę
Olewam takie, ej gdzie wasza godność?!
Życie jak porno, kurewstwo non stop, wiesz
Młode panny na sezon, nastolatki z symptomami jak stare kurwy
Ej, odwiedź Polskie kluby, lolitki nie znające słowa godność
Szesnastolatki mierzące szczęście forsą, na rurach w klubach Go Go
W prywatnych pokojach robią za suki, szemrane typy pchają im chuja do buzi
Nie chcą tego rzucić, bo biorą ciężki szmal
Sprzedały godność za dragi, alkohol i hajs

(Kliford)
Godność, niegdyś była sprawą prostą
Dobre kobiety z których biła mądrość z troską
Została ich zaledwie śladowa garstka
Teraz niski lot, tapety, myśli że jest fajna
To historia, stereotyp sprawa prosta
O tych ruchających się tam, gdzie jest forsa
Prostą drogą idą, wzorując się na Paris Hilton
Szkoląc się na przyszłość, w byciu dziwką
Umysł prosty, jak autostrady w Polsce
Masz ochotę? Kup ją, wydaj pieniądze
Nieskompilowana panna dziwka w klubie
Mówi że lubi sex, przyszłość da swojej córce
Oto Lola, nieśliczna mordka, ona jest już zupełnie twoja
Masz status, masz hajs, masz pojazd
Oto mega super exstra, kurwa niewyjściowa
Sorry, ale dla mnie ważniejsza jest ta mniejszość
Tam gdzie godność, lojalność i wewnętrzne piękno
Na dole piekło, poco mam się w tym babrać?!
Weź się zastanów, zanim zaczną wołać szmata

Ref.
(Aro)
Mam swoją godność, szanuje się, pierdole sztuczny blask
Nie wpadaj w trans, nie zdołają omamić nas x4




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim