Strażnik snu Republika

Lyrics

  • Song lyrics Maciej
    1 favorite
o drugiej dziesięć
księżyc
liznął ucho twe
tak bardzo szybko
nie złapałem go za język
o czwartej pięć
to słońce
we włosach twych
urządziło sobie
legowisko dla promieni

a ja cię pilnuję
towarzystwo gonię podejrzane
które tu nad ranem
ściąga patrzeć jak śpisz
wcale się nie dziwię
jest to nawet zrozumiałe lecz
lecz nie mogą cię obudzić
a widzę jak nad tobą

nad tobą się unoszą
nad tobą się unoszą
nad tobą płyną wolno moje sny
nad tobą się unoszą
nad tobą się unoszą
nad tobą płyną wolno moje sny
nad tobą się unoszą
nad tobą się unoszą
nad tobą płyną wolno moje sny
i pewnie teraz o mnie śnisz

tuż po północy
wpadła do ciebie ćma
wybacz ale
wyprosiłem ją na wieki
masz pozdrowienia
od najbliższych gwiazd
to Droga Mleczna
pozdrawia twoje piersi

nad tobą się unoszą
nad tobą się unoszą
nad tobą płyną wolno moje sny
nad tobą się unoszą
nad tobą się unoszą
nad tobą płyną wolno moje sny
nad tobą się unoszą
nad tobą się unoszą
nad tobą płyną wolno moje sny
i pewnie teraz o mnie śnisz


Rate this interpretation
contributions:
Maciej
Maciej
anonim