Obywatel świata Republika

Lyrics

  • Song lyrics Miłosz Kasprowicz
Ty nikt inny
ty-ty
ty nikt inny

oglądam twoją dłoń
oglądam twoją dłoń
i prorokuję to bo trzeba
bo nagle trzeba by
bo nagle trzeba by
bo nagle trzeba byś
odnalazł w sobie bohatera

mianuję ciebie nim
nie pytaj czemu ty
nie pytaj czemy ty

(ty albo nikt
ty albo nikt)

to będzie właśnie tu
Europa u twych stóp
u twoich stóp dwie Ameryki
A - Ameryki

i aby zdobyć to
nie będziesz musiał już
wyjeżdżać nigdy i donikąd
ty pytasz: co?

obejmiesz cały świat
uniesiesz lekko jak
jakbyś podnosił pitkę
tą pitką będziesz grał
zaglądać będziesz jak
jak King - Kong
do domów ich

(ty)
nie potrzebujesz wiz
(ty)
nie potrzebujesz wiz
(ty)
obywatelu wstań

(ty albo nikt
ty albo nikt)

to będzie właśnie tak
to będzie właśnie tu
nie będziesz emigrował nigdzie
i nie będziesz tęsknił już
nie będziesz się upijał
smutno w barze w Nowym Jorku
już żadnych smutków
już żadnych tortur
zwiastuję ci

to będzie właśnie tu
to będzie właśnie tak
bo właśnie tutaj nagle
przywędruje cały świat

to teraz tu ma być tak samo jak
jak gdzie indziej
to wszystko będzie
to wszystko przyjdzie
zwiastuję ci

ty jeden
ty jeden obywatel świata
ty jeden
który nagle się odnalazł i połapał
ty jeden
ty jeden obywatel świata

ty jeden
ty jeden obywatel świata
ty jeden
który nagle się odnalazł i połapał
ty jeden
ty jeden obywatel świata...


Rate this interpretation
contributions:
Miłosz Kasprowicz
Miłosz Kasprowicz
anonim