Hebron Jacek Kleyff

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    1 rating
Oj Abramie, Abrahamie
takie silne Twoje ramię,
popatrz ich Boże,
w dół przez niebo,
tu Kielce są,
a tu jest Hebron,
i góra Moria w tamtych czasach,
stoją dobę przed Hebronem,
popatrz serdecznie tam, na dole,
lecz tuż pod stromym szczytem morii,
maleńcy tacy dwaj,
ojcem jest któryś i synkiem któryś,
ich ciałka takie są przy ziemi,
ich główki takie są do góry,
oj Abramie, Abrahamie,
takie silne twoje ramię,
oj Abramie, Abrahamie,
takie silne twoje ramię,
popatrz ich Boże w dół przez niebo,
to próba twa dla Abrahama trwa,
a Izaak o tym nic nie wiedząc,
wskazuje ojcu ptaka,
powoli w krąg szybującego,
nad wszystkim tym kołującego,
raz na północy,
raz na południu,
czy sęp to jest czy jakiś bocian?
Tato! Z długą szyją, może bocian?
bo w Jeruzalem ciepły świt,
choć to się chyba dzieje w grudniu,
oj, Abramie Abrahamie,
takie silne Twoje ramię,
w przerwie i Bóg namyśla się,
w przerwie i Bóg namyśla się,
czy syna mieć, a może dwóch?
a może córkę?
ale córkę pod górę z chłostą i z krzyżem,
a zuch to zuch i więcej strzyma,
a zuch to zuch,
lecz co Abraham w dole robi,
lecz co Abraham w dole zrobi,
oj, Abramie Abrahamie,
takie silne Twoje ramię,
taka cienka synka szyjka,
weź teraz się jej przeciwstaw,
i ty w Kielcach też Mieczysław,




Rate this interpretation
Rating of readers: Great 1 vote
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim