Do odsiedzenia jeden rok Andrzej Rosiewicz

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Do odsiedzenia jeden rok,
Jeden jedyny rok, nic więcej. Uuu!
Do odsiedzenia jeden rok,
Trzeba odsiedzieć jak najprędzej. Ooo!
Zrobiłem z kumplem na bank skok,
Bo w Totka wciąż mieliśmy trójkie
I jak tu z trójki wyżyć, gdy teściowa, żona, córki trzy,
I za ten skok dostałem dwójkie.

W jedynce, że tak powiem, mieszkam sam
I nieźle mam, nie powiem, okno mam.
Do szczęścia tak niewiele trzeba,
Ten skrawek nieba spoza krat.
W południe klawisz zupkę niesie mi,
Cichutko puka do frontowych drzwi.
Gdy pytam: „Kto tam?” – „Swój” powiada,
Więc proszę, wejdź, klawiszu mój.

Do odsiedzenia jeden rok,
Jeden jedyny rok, nic więcej. Uuu!
Do odsiedzenia jeden rok,
Trzeba odkiciać jak najprędzej. Ooo!
Ten skok to był fałszywy krok.
Dziś to rozumiem, dziś to czuję.
Lecz kiedy wyjdę stąd za rok i kiedy skończy się wyrok,
Społecznie się zasymiluję.

Oo! U-u-oo! Aa!
Oo! U-u-oo! Aa!
O! Kukułeczka! Jaskółeczka uwięziona!
Jaskółka! Czarny wróbel!
Ou! Au! O!
O-u! Au!
Ou! Aa…
O… A…




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim