Przepraszam, że dziś już nie proszę Jarosław Jar Chojnacki

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    1 rating
Samotność prosiłem o miłość
Łzy smutku o uśmiech na twarzy
A szczęście - o to,by było
Jak świt,co mi się znów przydarzył.

Przepraszam, że dziś już nie proszę
Bo ktoś gdzieś mi ukradł pokorę
Dziś jeśli mam na coś ochotę
Po prostu - od życia to biorę.

Słowa prosiłem o czyny
Żebraka - by przyjął dwa złote
Złoczyńcę - by odkupił winy
Bo lepiej teraz niż potem.

Przepraszam, że dziś już nie proszę...

Londyn prosiłem o Paryż
Lustro - o prawdy odbicie
Nadzieję o ździebełko wiary
w lepsze i pełniejsze życie.

Przepraszam, że dziś już nie proszę...

Pogodę prosiłem o słońce
A prawdę o żal za minionym
A koniec, by związał się z końcem
I powiódł mnie w przestronne strony.

Przepraszam, że dziś już nie proszę...




Rate this interpretation
Rating of readers: Terrible 1 vote
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim