Nigdy, ależ skąd, nie bujałem Bułat Okudżawa

Lyrics

  • Song lyrics Winnetou
    1 rating
Nigdy, ależ skąd, nie bujałem...
Bułat Okudżawa


Nigdy, ależ skąd, nie bujałem
w obłokach, w których, nie, nie bujałem,
i nigdy, ależ skąd, nie pijałem
z dzbanów, z których, nie, nie pijałem.
I nigdy, ależ skąd, nie, nie słuchałem,
dzwonów, których, nie, nie słuchałem,
i nigdy, ależ skąd, nie kochałem
kobiet, których, nie, nie kochałem.
Więc na cóż odważę się?
Cóż potrafię?
Czy tylko to, czego nie potrafię?
I czy na pewno już nigdy nie trafię
w sedno, w które nigdy nie trafię?
I czy na pewno już nie pokocham
kobiet, których już nie pokocham?
I czy na pewno już nie zaszlocham
nad tym, nad czym już nie zaszlocham?
I czy nigdy się nie ułożę,
z tym, z czym nigdy się nie ułożę,
w pieśni, której, wiem, nie ułożę,
w pracy, do której się nie przyłożę,
w polu, w którym głowy nie złożę?...

tłum. Wiktor Woroszylski

Rate this interpretation
Rating of readers: Great 1 vote
contributions:
Winnetou
Winnetou
anonim